W ostatnią niedzielę nad zalewem stawiło się 20 osób. Wszyscy zgodnie podkreślili, że zimowe kąpiele to samo zdrowie: poprawia krążenie i zwiększa odporność, a nawet ułatwia walkę z własnymi słabościami.

– To same korzyści dla zdrowia. Nie choruję i świetnie się czuję. Po prostu kocham to. Morsuję od kilku lat najczęściej dwa razy w tygodniu. Najbardziej lubię przychodzić nad zalew bliżej wieczoru, wtedy jest cisza i spokój, można trochę pomedytować. Zawszę spędzam w wodzie 10 minut. To taki świetny reset dla ciała – podkreśla Jadwiga Jasnos.

– Do naszej grupy ciągle dołącza ktoś nowy, zarówno panowie, jak i panie. Morsowanie staje się coraz bardziej popularne i modne. Wchodzimy do zimnej wody głównie dla celów zdrowotnych, ale zdarza się, że poprzez swoje „lodowate działania” wspieramy również akcje charytatywne. Ostatnio zbieraliśmy pieniądze na leczenie Igora Janowskiego, w ubiegłym roku w Sobkowie zbieraliśmy dla Hani z Kielc, a teraz będziemy kwestować na rzecz WOŚP – powiedział Robert Kliszewski.

W najbliższą niedzielę 30 stycznia, jak zawsze o godz. 12.00, jędrzejowskie morsy zapraszają mieszkańców miasta do wspólnej kąpieli. Wtedy też będą zbierać pieniądze w ramach 30. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.