W Jędrzejowie wielkie pospolite ruszenie – trwa zbiórka pieniędzy na leczenie 12-letniego Igora Janowskiego. Potrzebny jest co najmniej milion złotych na ratującą życie chłopca operację w USA. Prowadzone są m.in. licytacje internetowe, w wielu sklepach ustawione są puszki, do których można wrzucać pieniądze, a w sobotę, 23 października, przed Centrum Kultury odbędzie się niezwykła impreza motoryzacyjna. Z całej Polski do Jędrzejowa przyjadą wyjątkowe auta: zabytkowe, rajdowe, elektryczne, ciężarowe i inne. Będzie to pokaz aut polskich, amerykańskich, niemieckich, francuskich połączony z akcją charytatywną. Każda osoba będzie mogła się przejechać wybranym modelem, a opłata za przejazd zasili konto Igora.

– W sobotę o godz. 10 przed Centrum Kultury spotkają się fani motoryzacji i ludzie o wielkich sercach, którzy specjalnie dla Igora wozić będą wszystkich chętnych swoimi wyjątkowymi i niepowtarzalnymi autami. Musicie tam przybyć, nie może was zabraknąć – mówi Roland Dziopa, jeden z organizatorów imprezy.

Apel rodziców

Dwa lata temu usłyszeliśmy diagnozę – plastyczne zapalenie oskrzeli. Po tylu latach i rozmowach z lekarzami różnych specjalizacji właściwie nie wiedzieliśmy, o co chodzi. Nasz syn Igor urodził się z sercem jednokomorowym. Kiedy wierzyliśmy, że jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo, pojawiła się nowa choroba…

Od narodzin Igora szpital był naszym prawie drugim domem, choć wcale tego nie chcieliśmy. Syn przyszedł na świat ze złożoną wadą serca. Leczenie kardiochirurgiczne składało się z wieloetapowych zabiegów, operacji, badań i konsultacji. Schorzenie, o którym nie mieliśmy pojęcia, stało się poważnym zagrożeniem.

Plastyczne zapalenie oskrzeli jest chorobą układów oddechowego i limfatycznego. Pojawia się u dzieci po przebytym leczeniu wrodzonych wad serca. Schorzenie jest wciąż mało poznane, a głównymi objawami jest duszący kaszel, spadki saturacji nawet do 80 proc., przewlekły stan podgorączkowy, uporczywe odkrztuszanie wydzieliny. Każda, nawet najmniejsza infekcja, taka jak ból gardła czy przeziębienie, wymaga wspierania tlenowego i stałej kontroli. Dla płuc jest to obciążenie podobne do ciągłego stanu zapalnego. W pandemii covidowej syn jest szczególnie narażony na niebezpieczeństwo. Zaburzenia w oddychaniu i brak leczenia to w konsekwencji niewydolność narządów i….

Jedyną szansą na ratunek jest leczenie zagraniczne. Jesteśmy w kontakcie ze specjalistycznymi klinikami w Europie oraz w Ameryce. Czekamy na opinie lekarzy, by dokonać najlepszego wyboru. Jedno jest pewne – cena leczenia będzie opiewać na setki tysięcy. Nie wiemy jeszcze, czy złotych, dolarów, czy euro. Jedyne co nam pozostaje, to szukać pomocy, wsparcia, by zdobyć pieniądze na pokrycie niezbędnych kosztów.

Nie wiem, czy można przyzwyczaić się do życia w nieustannym strachu o zdrowie i przyszłość swojego dziecka. Czasem obezwładnia nas bezsilność, niemoc wobec wszystkich wyzwań, jakie los nam rzuca. Z drugiej strony spotykamy się z ogromnym wsparciem, mobilizacją i troską najbliższych oraz osób zupełnie nam obcych. To właśnie wy i wasze serca dają nam nadzieję – nadzieję na to, że uzbieramy potrzebne pieniądze i po raz ostatni będziemy odprowadzać syna do drzwi bloku operacyjnego.

Nie możemy się cofnąć. Potrzebujemy pomocy i z całego serca o nią prosimy! Każde zaangażowanie, wpłata, wsparcie są na wagę życia naszego syna.

Rodzice Igora