Zorganizowany po raz pierwszy w Sędziszowie zlot motoryzacyjny cieszył się dużym zainteresowaniem mieszkańców, zwłaszcza młodych.

Na plac targowy przyjechało kilkadziesiąt samochodów i motocykli różnych marek, m.in. BMW, audi, ford, honda, dodge, chevrolet, Harley Davidson; był nawet kultowy fiat 216 p. Wiele pojazdów wzbudziło niemały podziw, szczególnie u najmłodszych fanów motoryzacji.

W trakcie trzygodzinnej imprezy odbyły się cztery konkursy z nagrodami: na najgłośniejszy wydech, najgłośniejsze car auto, najniższy samochód i najlepszy samochód. Było naprawdę głośno, szczególnie wtedy, gdy trwał konkurs na najgłośniejszy wydech. Niektóre pojazdy „wyciągały” nawet ponad 160 decybeli.

Jak podkreśli młodzi organizatorzy, tj. Kamil Szota, Patryk Styczyński, Mateusz Jawor, Nikolas Pacholec i Patryk Kowalski, imprezę udało się przygotować dzięki pomocy Bożeny Wójcik z Fundacji „Dea Salus” i Arkadiusza Chyli.

– Im szczególnie dziękujemy. Równocześnie słowa wdzięczności kierujemy pod adresem burmistrza Wacława Szarka, który zgodził się na udostępnienie placu targowego, ufundował puchary i objął imprezę honorowym patronatem. Pragniemy również podziękować wszystkim, którzy wspomogli nas w różny sposób – powiedzieli organizatorzy.

Muzyczną oprawę zlotu zapewnił Mateusz „Vernom” Jawor.