Ulica Pińczowska w Jędrzejowie zamiera i przedstawia sobą bardzo smutny widok. Wiele sklepów jest zamkniętych, część z nich została zlikwidowana, a na ich miejscu nie powstają nowe.

W wielu witrynach są wywieszki informujące, że lokal jest do wynajęcia lub sprzedania. W sumie na całej ul. Pińczowskiej funkcjonuje tylko kilka sklepów, gdzie prowadzona jest sprzedaż pościeli i ręczników, artykułow RTV, odzieży dla pań i dla dzieci, dewocjonaliów, dodatkowo sklep warzywny i duża trafika. Jest jeszcze hurtownia elektryczna i optyk. Nie tak dawno ulica ta tętniła życiem, teraz widać na niej niewielki ruch. Jak mówią właściciele sklepów, Pińczowska powoli zamiera, a właściwie jej funkcja handlowa.
– Zmiany na tej ulicy zaczęły się nasilać już kilka lat temu, kiedy w Jędrzejowie otwierano kolejne wielkopowierzchniowe sklepy. Póki były sklepy w tych budynkach, to ich właściciele o nie dbali. Teraz wraz z zamknięciem punktów handlowych, budynki te mocno podupadają, wiele z nich wymaga kapitalnych remontów, są szarobure, mocno nadwyrężone, sprawiają mocno przygnębiające wrażenie. Mam takie odczucie, że powoli na tej ulicy pozostaną tylko slumsy. Taka chyba będzie kolej rzeczy. Ruchu nie ma, bo ludzie przenoszą się z zakupami do dużych sklepów. Tu trzeba zamykać, bo jest małe zainteresowanie klientów, a koszty prowadzenia działalności są, i to wysokie. Nikt nie będzie dopłacał do interesu – mówi Zdzisław Gzyl, właściciel jednego ze sklepów na ul. Pińczowskiej i szef Cechu Rzemiosł i Przedsiębiorców Różnych w Jędrzejowie.
Jak dodaje, w ogóle sytuacja w centrum Jędrzejowa, gdzie do tej pory handel i usługi były nieodłącznym elementem tej części miasta, jest coraz gorsza. Centrum po prostu powoli, ale systematycznie zamiera.
Inna właścicielka sklepu dodaje: – Rzeczywiście ruch na Pińczowskiej znacznie się zmniejszył, jest bardzo mała przepustowość ludzi. Kiedyś tu tętniło życie, pamiętam, bo moi rodzice przez wiele lat prowadzili tutaj sklep. To była jedna z głównych ulic handlowych Jędrzejowa, teraz się to zmienia, środek ciężkości handlu przeniósł się w inne rejony miasta. Sami klienci to zauważają, pytają się, co tu się dzieje, że same puste lokale są na ul. Pińczowskiej. Niestety, ale biznes tutaj zamiera, nie wiem, czym jest to spowodowane, pewnie jest to splot wielu różnych czynników. Myślę, że spory udział w tym jest pandemii. Fakt faktem, nie jest dobrze. Cóż powiedzieć, sama ulica nie wygląda zachęcająco, bo część budynków jest w bardzo kiepskim stanie i stoją takie lokale widma. Niestety, to wszystko idzie w nieciekawą stronę.
Takie same spostrzeżenia mają mieszkańcy tej ulicy. Jedna z jędrzejowianek wspomina, że kilkadziesiąt lat temu na ul. Pińczowskiej były nawet dwie piekarnie.
Niniejszym tekstem, który nakreśla trudną sytuację nie tylko ul. Pińczowskiej, ale i całego śródmieścia, chcemy zachęcić czytelników do dyskusji na temat funkcji starego centrum Jędrzejowa i tego, co trzeba zrobić, by ono nie zamierało i nie zamieniało się w slumsy.