Powiat. W szkołach odbywają się referenda, w których nauczyciele wypowiadają się na temat tego, czy poprzeć rozpoczęcie akcji strajkowej planowanej na 8 kwietnia br. W gminie Jędrzejów jest też problem zwolnień nauczycieli.

Akcję prowadzi Związek Nauczycielstwa Polskiego, który domaga się podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli o 1000 zł. Referenda mają trwać do 25 marca, zaś 8 kwietnia ma się rozpocząć bezterminowy strajk nauczycielski. Sprawa jest poważna, bo 10-12 kwietnia maja się odbyć egzaminy gimnazjalne, zaś 15-17 kwietnia egzaminy dla klas ósmych.

– Od ponad dwóch lat „pukamy” do ministerstwa edukacji i ministerstwa finansów o podwyżki dla pracowników oświaty. Skoro państwo jest tak bogate i rozdaje pieniądze na lewo i prawo, to dlaczego nauczyciele nie mieliby na tym skorzystać. Przecież teraz jest tak dobra koniunktura – mówi Lidia Osińska, prezes jędrzejowskiego oddziału ZNP.

W referendum strajkowym mogą wziąć udział wszyscy pracownicy, nawet ci zatrudnieni na umowę zlecenie. Zgodnie z prawem, strajk odbędzie się tych szkołach i placówkach oświatowych, w których w referendum weźmie udział co najmniej połowa uprawnionych i z tej grupy ponad 50 proc. opowie się za strajkiem. Do 29 marca dyrekcje placówek mają zostać poinformowane o wyniku referendum i o tym, czy będzie strajk.

Jeśli chodzi o NSZZ „Solidarność”, to jak poinformowała „Gazetę Jędrzejowską” Elżbieta Bartosz, przewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność”, związek prowadzi z rządem tzw. rozmowy ostatniej szansy, które zakończą się 18 marca.

– Z zależności od tego, czym te rozmowy się zakończą, oświatowa „Solidarność” podejmować będzie dalsze decyzję. Przypomnę, że w naszym przypadku mówimy o 600 zł podwyżki wynagrodzenia. Nasz związek uważa jednak, że prowadzona przez ZNP akcja protestacyjna ma wyraźny kontekst polityczny – mówi Elżbieta Bartosz.

Zdaniem działaczek nauczycielskich związków zawodowych, jest jeszcze jeden problem nurtujący środowisko – widmo zwolnień, będące następstwem likwidacji gimnazjów.

– W Szkole Podstawowej nr 5, gdzie jeszcze jest Gimnazjum nr 1, zniknie siedem oddziałów, a w to miejsce powstanie jeden, ewentualnie dwa. W SP nr 4, gdzie jest Gimnazjum nr 2, ubędzie sześć oddziałów, a przybędą dwa albo trzy. Czekają nas zwolnienia nauczycieli – mówi Lidia Osińska.

Obawy te potwierdza też Elżbieta Bartosz.

– W gminie Jędrzejów zlikwidowane zostaną dwie duże szkoły: Gimnazja nr 1 i 2, a co za tym idzie tracimy 15-16 etatów. Teraz na tym problemie musimy skupić nasze działania, a nie na sprawach związanych z płacami, które także są bardzo ważne – mówi Elżbieta Bartosz.