Kielce. Do Sądu Okręgowego trafił akt oskarżenia w sprawie zbrodni w gminie Słupia.

Do zdarzenia doszło pod koniec lutego, wtedy to zwłoki 62-letniego mieszkańca Raszkowa zostały ujawnione w lesie niedaleko miejsca jego zamieszkania, w trakcie poszukiwań po zgłoszonym przez rodzinę o zaginięciu.

– Już w dniu ujawnienia zwłok zatrzymano trzy osoby mogące mieć związek z tym zdarzeniem. Dwóm mężczyznom przedstawiono zarzut zabójstwa, zaś 71-letniej kobiecie zarzut nieudzielenia pomocy pokrzywdzonemu – wyjaśniał kilka miesięcy temu Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Z nieoficjalnych informacji wynikało, że 62-letni mieszkaniec Raszkowa został zamordowany w trakcie awantury. Najpierw doszło do bójki, a potem mężczyzna został utopiony. Następnie jego ciało na taczkach przewiezione zostało do lasu i tam zakopane.

Z opinii biegłych psychiatrów wynikało, że w czasie popełniania zarzucanego czynu starszy z mężczyzn miał ograniczoną w stopniu znacznym poczytalność, a młodszy był całkowicie niepoczytalny.

Prokuratura Rejonowa w Jędrzejowie skierowała do Sądu Okręgowego w Kielcach akt oskarżenia przeciwko starszemu z mężczyzn, którym zarzucano morderstwo. Wobec młodszego prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o umorzenie postępowania i zastosowanie środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, gdyż biegli dodatkowo stwierdzili, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez niego ponownie czynu zabronionego z użyciem przemocy. Kobieta podejrzana o nieudzielenie pomocy poszkodowanemu zmarła, więc sprawę umorzono.