Sędziszów. Mimo zapowiedzi nie podpisano umowy na odbiór odpadów komunalnych, gdyż jeden z oferentów w ostatniej chwili złożył odwołanie.

Jak pisaliśmy w ub. tygodniu, do ostatniego przetargu na odbiór odpadów komunalnych przystąpiły dwie firmy: „Tamax” i „Ekom”. Mimo że oba przedsiębiorstwa złożyły oferty wyższe niż przewidywano w budżecie, gmina zdecydowała się na zawarcie umowy z „Ekomem”, który zaproponował niższą cenę niż „Tamax”. Podpisanie dokumentu miało nastąpić w pierwszych dniach lipca, po uprawomocnieniu się decyzji o wyborze oferty. Tymczasem w ostatnim dniu przed upływem tego terminu „Tamax” złożył odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej.

Ten fakt spowodował, że gmina znalazła się w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ umowa z dotychczasowym odbiorcą śmieci, czyli firmą „Tamax”, wygasła 30 czerwca.

– Przepisy dają możliwość przedłużenia umowy, chcieliśmy to zrobić na okres miesiąca, do czasu decyzji Krajowej Izby Odwoławczej. Dopuszczalna stawka to 78 tys. zł brutto miesięcznie, byliśmy gotowi dać 117 tys. zł, tymczasem „Tamax” zażądał 250 tys. zł. W tej sytuacji przeprowadziliśmy postępowanie z wolnej ręki i ustaliliśmy z „Ekomem” kwotę 195 tys. zł za miesiąc lipiec. Mieszkańcy zyskają i zapłacą dotychczasową stawkę, gdyż nie można ich obciążać wyższymi stawkami wstecz; tym bardziej, że mają uciążliwości w związku z odbiorem śmieci. Gmina ma jeszcze pewne rezerwy na ten cel, więc dołoży. Chodzi nam jednak o to, żeby odbiór odpadów rozpoczął się jak najszybciej – wyjaśnia Ewa Kubas-Samociuk, sekretarz Urzędu Miejskiego w Sędziszowie.