Jędrzejów. Zarząd Powiatu o 37 proc. postanowił obniżyć pensję dyrektorowi muzeum Janowi Przypkowskiemu.

Jan Przypkowski objął stanowisko dyrektora Muzeum im. Przypkowskich w kwietniu 2017 r. Jak tłumaczy starosta Paweł Faryna, ówczesny Zarządu Powiatu ustalił jego wynagrodzenie w wysokości odpowiadającej 200 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, co dało w ostateczności kwotę ponad 10 tys. zł brutto, ale bez „trzynastki”.

– Porządkujemy pewne sprawy, dlatego podjęliśmy decyzję o obniżeniu wynagrodzenia o 37 proc. Dyrektor będzie teraz zarabiał 6600 zł brutto, otrzyma również „trzynastką” pensję. Kwota ta odpowiada płacom w innych muzeach – powiedział starosta Paweł Faryna.

Jak się wydaje sprawa ma jeszcze jeden aspekt. Jak bowiem mówi starosta Paweł Faryna, dla członków Zarządu Powiatu było niezrozumiałe, że na ostatnim posiedzeniu Rady Muzealnej były starosta Edmund Kaczmarek zaproponował, by dyrektorowi Janowi Przypkowskiemu przyznać nagrodę w wysokości 300 proc. pensji, czyli ponad 30 tys. zł brutto.

Zaistniałą sytuacją mocno zaskoczony jest dyrektor Jan Przypkowski, który w tej sprawie wydał oświadczenie. Oto jego treść:

Oświadczenie w związku z uchwałą nr 27/77/2019 Zarządu Powiatu w Jędrzejowie z dn. 28.05.2019 r. w sprawie ustalenia miesięcznego wynagrodzenia dyrektora Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie

Treść w/w uchwały Zarządu Powiatu przyjmuję z najwyższym zdziwieniem. 23 maja miało miejsce posiedzenie nowo powołanej Rady Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie. Przedstawione przeze mnie sprawozdanie z działalności muzeum w 2018 r. zostało pozytywnie ocenione przez członków Rady. Warto zauważyć, że szczególne słowa uznania padły z ust kieleckich muzealników, którzy zasiadali w Radzie Muzeum w poprzednich jej kadencjach, a więc osób, które z własnego doświadczenia wiedzą, z jakimi problemami borykają się muzea, a przy tym znają sytuację naszego muzeum i mają porównanie ze sprawozdaniami z jego działalności w latach poprzednich.

Funkcję dyrektora Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie objąłem 1 kwietnia 2017 r. wnosząc – oprócz wykształcenia oraz wynikającej ze względów rodzinnych znajomości zgromadzonych w muzeum zbiorów i ich historii – także doświadczenie zgromadzone podczas długoletniej pracy w największych w Polsce placówkach muzealnych: Zamku Królewskim w Warszawie i Muzeum Narodowym w Warszawie, jak również nabytą w Instytucie Sztuki PAN biegłą znajomość zagadnień związanych z przechowywaniem, opracowaniem, dokumentacją i digitalizacją zbiorów archiwalnych oraz pozyskiwaniem na te cele środków finansowych w ramach grantów. To wszystko, wraz z nawiązanymi osobistymi kontaktami w całej Polsce, jest bardzo istotne przy kierowaniu muzeum.

Ostatnie dwa lata to okres mojej nienagannej i wytężonej pracy dla muzeum, w którą wkładam całą swoją wiedzę i kreatywność oraz pełne zaangażowanie i energię. Od początku mojej pracy w muzeum dokładam wszelkich starań, aby nie tylko kontynuować te działania, wprowadzone przez mojego poprzednika, które uważam za pozytywne, ale także aby wprowadzać nowe – tak, żeby jak najdalej wyjść poza sytuację zastaną w kwietniu 2017 r. i otwierać muzeum na coraz to nowe aktywności. Wszystkie te działania przynoszą wymierne efekty. Muzeum jest najważniejszym ośrodkiem kultury w powiecie jędrzejowskim, prezentowane w nim wystawy mają wysoki poziom merytoryczny i estetyczny, organizowane imprezy i koncerty przyciągają dużą liczbę publiczności, która ciągle się zwiększa. W okresie od 2016 r. roczna ilość zwiedzających regularnie wzrasta. Do moich niewątpliwych sukcesów mogę zaliczyć wprowadzenie do kalendarza działań muzealnych Nocy Muzeów, która została zorganizowana już trzy razy, zawsze ze specjalnymi atrakcjami, według najlepszych wzorców z wiodących instytucji muzealnych w Polsce. Udało mi się przy tym zachęcić do włączenia się w te działania także zarządzających innymi jędrzejowskimi atrakcjami turystycznymi (klasztor, ciuchcia), dzięki czemu impreza zyskała charakter ogólnomiejski. Zeszłoroczna jubileuszowa wystawa „Jędrzejów na drodze do niepodległości”, efekt prawie rocznej pracy, była najbardziej starannie i z największym rozmachem przygotowaną wystawą czasową w naszym muzeum od 1979 r. Pomimo stosunkowo skromnych środków finansowych, jakie mogliśmy na ten cel poświęcić, udało się – nadrabiając pomysłowością i zaangażowaniem całego zespołu – osiągnąć efekt końcowy, który wzbudził powszechne uznanie. Wystawę obejrzało łącznie 2000 osób, co jak na Jędrzejów jest wynikiem rekordowym. Do realizacji tych i innych zadań udało mi się przeszkolić i zmotywować pracowników muzeum tak, aby mogli podejmować często zupełnie dla nich nowe aktywności. W tym roku udało mi się uzyskać z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego znaczne środki finansowe na digitalizację, opracowanie i udostępnienie archiwalnych zbiorów fotograficznych muzeum. Obecnie trwają prace nad nową ekspozycją stałą zbiorów gastronomicznych – do jej przygotowania udało mi się pozyskać najlepszych specjalistów w tej dziedzinie w Polsce.

W związku z tym wszystkim decyzję o drastycznym obniżeniu mojego miesięcznego wynagrodzenia odbieram jako rażącą niesprawiedliwość i czuję się nią głęboko pokrzywdzony. Według powszechnie przyjętych norm obniżka wynagrodzenia jest konsekwencją niedostatecznego wypełniania przez pracownika swoich obowiązków. Proszę zatem o wyjaśnienie, w którym momencie i w jakim zakresie uchybiłem swoim obowiązkom i za co spotyka mnie tak dotkliwa kara.

Co do wysuniętego wobec mnie za pośrednictwem mediów (Radio Kielce, 2 czerwca br.) zarzutu, że zarządzana przeze mnie placówka miała w ostatnich dwóch latach ujemny wynik finansowy przypominam uprzejmie, że wykazane straty wynikają z wliczanych co roku do wyniku finansowego muzeum kosztów amortyzacji budynków, będących w użytkowaniu przez muzeum. Są to więc straty istniejące wyłącznie „na papierze”, które nie mają wpływu na płynność finansową placówki. Przypominam też, że jakkolwiek dokładam wszelkich starań, aby zwiększyć przychody muzeum, to zgodnie z ustawą o muzeach, muzea jako placówki kulturalne nie są jednostkami nastawionymi na osiąganie zysku. Świadczenie usług z tego zakresu na zasadach komercyjnych w sposób drastyczny utrudniłoby dostęp do kultury. Tak więc prowadzenie działalności kulturalnej należy do zadań publicznych o wysokim stopniu użyteczności społecznej, co rodzi konieczność jej finansowania ze środków publicznych. Okoliczność ta wpływa w sposób bezpośredni na wysokość dotacji przyznawanej przez organizatora, która w latach 2017 i 2018 była niewystarczająca.

Jan Przypkowski