Mnichów. Zarówno były proboszcz, jak i wikary z Mnichowa wystąpili do sądu z wnioskiem o umorzenie postępowania. Sąd się przychylił, ale rozprawa i tak będzie się toczyć.

Rzecz dotyczy głośnej w ubiegłym roku sprawy bójki na plebanii w Mnichowie z udziałem proboszcza, wikarego i gospodyni. Jak wiemy sprawa trafiła do sądu. Tymczasem główni adwersarze, tj. proboszcz i wikary, poinformowali, że się pogodzili i sobie wzajemnie wybaczyli. Na ostatniej rozprawie sędzia zaproponowała warunkowe umorzenie ich sprawy, co oznaczało stwierdzenie winy oskarżonych, ale odstąpienie od wymierzenia im kary.

Do takiego załatwienia sprawy nie doszło, gdyż, jak zauważył obrońca wikarego, wikary ma postawiony inny zarzut – gróźb karalnych. Gdyby proboszcz cofnął wniosek o ściganie wikarego, sprawa byłaby załatwiona. Tak się jednak nie stało. Z kolei obrońca byłego proboszcza nie chciał zgodzić się na warunkowe umorzenie, chciał całkowitego umorzenia. W tej sytuacji proces toczyć się będzie zwykłym trybem; pierwsza rozprawa – 13 czerwca.