Nieprzyjemne zapachy atakują mieszkańców Jędrzejowa

Rynek

Jędrzejów. W ostatnim czasie w naszym mieście dało się odczuć nieprzyjemną woń obornika i palonego plastiku.

W sobotę przybywających na festiwal organowy do klasztoru „zaatakował” okropny zapach, śmierdziało obornikiem tak skutecznie, że czuć go było nawet we wnętrzu świątyni. Jerzy Trela, który w czasie koncertu czytał kronikę Kadłubka, pytał, czy zakonnicy hodują świnie.

W kwestii zapachowej, ale już nie obornika tylko palonego plastiku, o interwencję poprosiła „Gazetę Jędrzejowską” jedna z czytelniczek. Mówiła ona, że zapach palonego plastiku przez kilka dni czuć było w rejonie ulic 11 Listopada, św. Barbary i Piastowskiej.

Zapytaliśmy Wojciecha Hatysa, komendanta Straży Miejskiej w Jędrzejowie, cóż na to służby.

– Nie mamy w Polsce ustawy „odorowej”, więc nie ma podstaw do interwencji z powodu zapachu. W kwestii obornika, to przepisy mówią, że można go składować na polu przez trzy miesiące. Inna sprawa z zapachem palonego plastiku. W przypadku ujawnienia takiego spalania, strażnicy mogą nałożyć mandat do 500 zł – mówi Wojciech Hatys.