Milenijny numer „Gazety Jędrzejowskiej”

01_GazetaJedrzejowska_35

Powiat. Jesteśmy z Wami od 24 lat. Właśnie oddajemy do Waszych rąk 1000 numer naszego tygodnika.

Ostatnio przyszedł do redakcji „Gazety Jędrzejowskiej” czytelnik, który zażądał, by opisać na naszych łamach nierzetelną firmę, która zamontowała mu meble nie w takim kolorze, jak zamówił. Zaproponowaliśmy udanie się od rzecznika praw konsumenta, ale okazało się, że czytelnik tam już był. Rzecznik odmówił interwencji, bo petent sam nie dopilnował montażu. Czytelnik uznał, że najlepiej będzie, jak gazeta napiętnuje firmę z podaniem jej nazwy i adresu, by inni nie mieli takich problemów. Dziwnym trafem, zaraz po nim wkroczył do redakcji niezadowolony dziadek, który w imieniu wnuczki żądał napiętnowania nauczycieli, którzy źle ją przygotowują do matury, co gorsza, namawiają by jej nie zdawała, bo i tak nie zda, przez co zaniży wyniki szkoły. Dodatkowo podsunął gazecie inny temat, mianowicie łapownictwo lekarzy (też z imienia i nazwiska). Obaj czytelnicy byli rozczarowani, co więcej oburzeni, że redakcja nie opublikuje artykułów takiej treści. Podobnie jak ci, którzy przychodzą do nas, byśmy rozwiązywali nierozwiązywalne od dziesięcioleci spory rodzinne, majątkowe czy urzędowe.

Wiara naszych czytelników w moc sprawczą „Gazety Jędrzejowskiej” jest zaiste ogromna. Wychodzi na to, że powinniśmy wyręczać policję, sądy i różne urzędy. Czasami się nam to niemożliwe udaje, wtedy sami się dziwimy, jak wielką moc mają media.

18 maja 1993 r. wyszedł pierwszy numer „Gazety Jędrzejowskiej”. Najpierw był miesięcznikiem w broszurowej formie, potem dwutygodnikiem, wreszcie tygodnikiem już w formie gazety. Za te zmiany dostało się nam od czytelników, bo przyzwyczaili się do formatu, który, jak się okazało, świetnie się nadawał do przechowywania całymi rocznikami na półce. Te tysiąc numerów na żadnej półce, z wyjątkiem redakcyjnego archiwum, chyba się nie mieści. Jesteśmy Państwu wdzięczni za to, że z nami jesteście, że nas czytacie, dostarczacie ważnych informacji, podrzucacie tematy, krytykujecie i wytykacie błędy. Bez Was nie moglibyśmy trwać nieomal ćwierć wieku. Dziękujemy.