Jak członek władz miejskich uchybił honorowi urzędnika państwowego

23810

Jędrzejów. W zbiorach różnych archiwów znaleźć można wiele informacji na temat obyczajowości jędrzejowskich mieszczan. Jedna z nich pochodzi z 1860 r. i dotyczy postawy członka władz miejskich Adama Anca.

Zanim ją opowiemy, potrzebne jest kilka słów wyjaśnienia. Otóż w XIX w., w czasach Królestwa Polskiego, struktura władz miejskich była odmienna od współczesnej. Oczywiście miastem zarządzał burmistrz z pomocą sekretarza i kilku innych urzędników. Wszyscy oni jednak pochodzili z nominacji władz zwierzchnich, tj. ministerstwa spraw wewnętrznych lub gubernatora, który kierował gubernią (w 1860 r. była to gubernia radomska). Nie było Rady Miejskiej, a funkcję reprezentantów mieszkańców pełnili dwaj ławnicy, wybierani spośród ogółu obywateli miasta (tj. tych mieszkańców, którzy w mieście posiadali nieruchomość). Z reguły funkcję ławników, nazywanych także ławnikami honorowymi, pełniły osoby cieszące się dużym autorytetem wśród mieszkańców. W 1860 r., tj. w chwili gdy rozgrywały się opisywane wydarzenia, ławnikami byli Adam Anc i Jakub Kurowski.

Rodzina Anców w Jędrzejowie

Adam Anc był synem Dominika Anca, długoletniego kasjera miejskiego. Dominik Anc urodził się w 1773 r. w Końskich. Był z pochodzenia mieszczaninem. Po uzyskaniu niezbędnego wykształcenia, pracował jako urzędnik. Początkowo pozostawał w służbie prywatnej, m.in. zatrudniony był u opata jędrzejowskiego Niegolewskiego. W 1805 r. nabył nieruchomość w Jędrzejowie, gdzie też zamieszkał na stałe. W 1807 r., jeszcze zarządów austriackich, został wybrany na kasjera miejskiego. Urząd ten pełnił do 1810 r. W dobie Księstwa Warszawskiego pełnił funkcję radnego powiatu jędrzejowskiego, poborcy skarbowego oraz zarządcy powiatowej buchalterii (od 1813 r.). W czasach Królestwa Polskiego kontynuowała karierę urzędniczą – w latach 1816-1819 pełnił funkcję dozorcy więzień. W 1819 r., w chwili objęcia urzędu kasjera miasta Jędrzejowa, utrzymywał się z gruntów miejskich oraz handlu. Funkcję skarbnika pełnił nieprzerwanie do 1833 r. (kiedy przeszedł na emeryturę), przy czym w latach 1831 i 1832 przez trzy miesiące był również zastępcą burmistrza.

Dominik Anc był trzykrotnie żonaty. Z drugiego małżeństwa miał trzech synów: Antoniego, Adama i Juliana. Adam, którego daty urodzenia nie znamy, w 1833 r. był już żonaty, posiadał dom, grunty i zakład handlowy. Najwyraźniej cieszył się dużym autorytetem wśród mieszkańców Jędrzejowa, gdyż w 1842 r. został wybrany na ławnika. Funkcje tę pełnił nieprzerwanie do 1862 r., tj. do chwili śmierci.

Adama Anca zatarg z nadzorcą lasów

Zadaniem ławników było m.in. wspomaganie urzędników magistratu w bieżącej działalności. Do tego zakresu działań należała także dbałość o majątek miasta. Jak wiadomo, w skład majątku miasta Jędrzejowa wchodził las, określany także jako Zarośla Miejskie. Las ten znajdował się w północnej części miasta i ciągnął się „aż po las mnichowski i rakowski z wszelkimi zaroślami błotnymi Myśnik i innymi polami, a to zgoła jak granice miejskie zasięgaj”.

Nadzór nad majątkiem miast sprawowali także urzędnicy powiatowi i gubernialni, którzy co jakiś czas przeprowadzali kontrole. Do takiej kontroli doszło m.in. w listopadzie 1860 r. W jej trakcie miało miejsce zajście z udziałem Adama Anca, który miał obrazić urzędnika państwowego. Sprawa nie była wcale taka błaha, gdyż trafiła aż do władz guberni radomskiej.

„Każę 50 batów wyliczyć”

Zajście miało miejsce 16 listopada 1860 r. (4 listopada według kalendarza juliańskiego). Ówczesny burmistrz Jędrzejowa Adam Stanisławski w raporcie do naczelnika powiatu kieleckiego opisywał je następująco:

„W dniu 4/16 b.m. i r. [listopada 1860 r.] w południe przybył to miasta tutejszego Wielmożny Tomaszewski, komisarz leśny przy Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych, który dopełnił rewizję lasu miejskiego i narzędzi ogniowych, i z tego spisał stosowny protokół.

Gdy przy objeździe lasu miejskiego wydarzył się pewny, nieprzyjemny wypadek (…). Na skutek oświadczonego celu przybycia powyższego Wielmożnego komisarza leśnego, nakazane zostały dwie furmanki pod tegoż wraz z burmistrzem i pod dwóch ławników. Przy wsiadaniu na rzeczone furmanki p. Adam Anc, ławnik, zamiast siadać wraz z drugim ławnikiem na drugą furę dla nich przeznaczoną, natrętnie usiadł razem z nami. Gdy po objechaniu lasu, czyli zarośli miejskich, zapytał się Wielmożny komisarz leśny o część zarośli po lewej stronie przy szosie położonych, odpowiedziałem, że te są wyłączną własnością kilkunastu obywateli, na ich gruntach znajdujące się. Na taką odpowiedź Wielmożny komisarz rozkazał tamże jechać, a wtedy p. Adam Anc odpowiedział, że tam nie ma po co, bo to jest ich własność odwieczna i kto się poważy tam jechać, to mu każe 50 batów wyliczyć.

Kiedy go w najgrzeczniejszy sposób reflektowaliśmy, tenże uniósłszy się (zapewne skutkiem podchmielenia), z największą furią toż samo powtarzał, a na koniec zmuszony byłem rozkazać mu ustąpienie z bryczki. Wtedy jeszcze z największą furią powiedział, że jak tam pojedziesz, to ci każę dać 25 batów w dupę. I jeszcze coś więcej przy oddaleniu się wykrzykiwał, czego zrozumieć nie można było”.

Oburzenie gubernialnych urzędników

Opisany wyżej niecny postępek wywołał oburzenie urzędników powiatowych i gubernialnych, którzy uznali, że Adam Anc obraził komisarza leśnego, lub – używając ówczesnego języka – uchybił mu na honorze. W tej sytuacji Wydział Administracyjny Rządu Gubernialnego Radomskiego polecił zawieszenie Adama Anca w sprawowaniu urzędu ławnika do czasu aż sprawy nie rozstrzygnie sąd, tym bardziej, że komisarz Tomaszewski wniósł oficjalną skargę. Sprawa ciągnęła się dość długo. Ostatecznie jednak w lipcu 1861 r. uznano ją za niebyłą. Komisarz Tomaszewski wybaczył bowiem Ancowi, tłumacząc w ten sposób, iż: „Anc przekroczył granice przyzwoitości jedynie przez złe zrozumienie interesu miejskiego, nie zaś w zamiarze rozmyślnego ubliżenia mu”.

Niedługo potem, tj. 10 sierpnia 1862 r., Adam Anc zmarł.

Krzysztof Ślusarek

Na zdjęciu: nieistniejący już dziś nagrobek Juliana Anca (12 II 1815-17 VII 1861) na cmentarzu parafii Świętej Trójcy (stan z 2005 r.). Julian Anc był bratem Adama.

Przeglądając naszą stronę, akceptujesz używanie plików cookie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zamknij