Historia cmentarza parafialnego w Sobkowie

Herb_Sobkowa

Sobków. Pierwszy cmentarz w Sobkowie funkcjonował przy kościele parafialnym. Źródła milczą jednak na temat czasu powstania obecnego cmentarza grzebalnego.

Sobkowska świątynia została wzniesiona jako zbór kalwiński około 1560 r. Po około 10 latach, za sprawą Stanisława Sobka, syna założyciela o tym samym imieniu, zbór stał się świątynią katolicką. W I połowie XVIII w. pod kaplicą południową urządzono kryptę grobową, gdzie pochowano Jozafata i Annę Szaniawskich, dziadków założyciela Ossolineum oraz innych przedstawicieli tej rodziny. W sobkowskim kościele zachował się portret trumienny Jozafata Szaniawskiego. Obecnie jest on na stałe umocowany na ścianie wschodniej w kaplicy nad kryptą grobową.

Ks. Jan Wiśniewski w „Historycznym opisie kościołów, miast, zabytków i pamiątek w Jędrzejowskiem” podał, że w 1737 r. szlachcic Michał Osuchowski pochowany został w kaplicy Matki Bożej, 22 lipca 1757 r. pochowano pod wielkim ołtarzem plebana sobkowskiego ks. Macieja Narutowicza, w 1763 r. w rogu ołtarza św. Stanisława – proboszcza sobkowskiego ks. Marcina Celińskiego, w 1788 r. w kaplicy Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej – administratora dóbr Ignacego Sławęckiego.

Ks. Jan Wiśniewski podaje też informację o uroczystym pochowaniu kości z grobów od 1670 r., na cmentarzu przykościelnym od strony północnej. W 1787 r. pochowano kości na cmentarzu od wschodniej strony.

Opis cmentarza przykościelnego z lat 20. XIX w. jest następujący: „Cmentarz. Ten jest dosyć obszerny, obwiedziony parkanem, którego przęseł jest 44, słupy drewniane, w wielu przęsłach dylów brakuje i bardzo zdezelowany. Do tego cmentarza furtka jedna od południa z deseczek na zawiasach z klamką i wrzeciądzem. Parkan nowy potrzebny jest, ile że w nim spróchniałe drzewo i zawiskie. Dzwonnica. Ta jest złączona z parkanem cmentarza, zaraz przy furtce, obita deseczkami, pokryta gontem, do niej drzwi na zawiasach z zasuwą żelazną, mocno zdezelowane, i potrzebne nowe. W niej dzwonów większych dwa, mały jeden, oszacowano 230 złp”.

W 1839 r. z kamienia wapiennego wznoszono mur okalający cmentarz przykościelny. Materiał ten był łatwo dostępny w okolicy. We wspomnianym roku mur nie był jeszcze ukończony. W 1843 r. w miejsce starej, zniszczonej dzwonnicy, wzniesiono nową, murowaną, również z kamienia. Można przypuszczać, że mur wówczas wzniesiony, został wymieniony na nowy, z kamienia pińczowskiego w II połowie lat 70. XX w., kiedy posługę kapłańską w Sobkowie pełnił ks. Władysław Nosek. Na cmentarzu przykościelnym nie ma żadnych tablic czy innych śladów świadczących o dawnym przeznaczeniu tego miejsca.

Źródła milczą na temat czasu powstania współczesnego cmentarza grzebalnego. Można się jedynie domyślać, że powstał za sprawą przepisów wydanych przez władze austriackie, kiedy Sobków od 1795 do 1809 r. wchodził w skład tzw. Nowej Galicji. Zachowane najstarsze nagrobki pochodzą z lat 30. XIX w. Cmentarz umiejscowiony został około 200 m od kościoła. Pierwotnie miał kształt prostokąta, z bramą wejściową od strony północno-wschodniej. Do cmentarza prowadziła droga dziś nieistniejąca, równoległa do obecnej drogi asfaltowej. Po komasacji gruntów w 1972 r. ostatnie jej ślady zniknęły. Przeprowadzone pomiary pozwoliły określić przybliżoną powierzchnię cmentarza w jego pierwotnym układzie oraz po zmianie, która nastąpiła prawdopodobnie na przełomie XIX i XX w., kiedy włączono do cmentarza łąkę pozostającą za jego południowym murem. Fakt ten sprawił, że obecny cmentarz bardziej zbliżony jest do kwadratu.

W 1824r. zmarł ks. Florian Frankowski, proboszcz sobkowski. Na okoliczność przejęcia parafii przez następcę spisano protokół. W związku z tym, że w kasie brakowało około 300 złp, w wymienionym protokole zawarto także zdanie, które informuje o cmentarzu. „Lecz tenże IMici: X. Floryan Frankowski parkanem oprowadził cmentarz do chowania umarłych za miastem sytuowany i krzyż postawił, co wszystko daleko więcej kosztowało, aniżeli przyrzeczona suma brakująca wynosi”. Ks. F. Frankowski przeszedł z parafii w Korytnicy do parafii w Sobkowie w 1809 r.

Jeszcze w II połowie XIX w. cmentarz był jedynie okopany, otoczony drewnianym parkanem, aby bydło, kozy i owce nie wchodziły na jego teren. Nie wiadomo kiedy został otoczony murem z kamienia wapiennego. Już w II dekadzie XX w. groby lokowano za murem od strony południowej, mur stopniowo rozbierano, wznosząc nowy, w miejsce prowizorycznego ogrodzenia z żerdzi. Usytuowanie wejścia od strony zachodniej miało ten skutek, że główna oś cmentarza przebiegała na linii wschód – zachód. Ślady tego odnajdujemy, oglądając najstarsze nagrobki usytuowane frontem do strony zachodniej. Pod koniec lat 40. XX w., kiedy proboszczem był ks. Mazur, wykonano nowe wejście od strony północnej, w miejsce poprzedniego. Oś cmentarza zmieniła się na północ – południe. W końcu lat 90. XX w., kiedy proboszczem był ks. F. Siarek, wykonano dodatkową bramę wjazdową na cmentarz od strony południowej.

Po lewej stronie od obecnego wejścia znajduje się kapliczka ufundowana w 1874 r. przez Katarzynę i Jana Budzeńskich.

Jak już wspomniano, najstarsze zachowane nagrobki pochodzą z lat 30. XIX w. Z tego czasu pochodzą groby właściciela Sobkowa Ignacego Dobrosławskiego, zmarłego w 1839 r. oraz nieznanej bliżej osoby zmarłej w 1840 r.

Ignacy Nałęcz Dobrosławski był dziedzicem Sobkowa od końca lat 20. XIX w. Borykał się z wieloma trudnościami finansowymi, stąd często w różnych dokumentach widnieją ślady sporu o zaległe dziesięciny z proboszczami sobkowskimi, o podatek zwany korcowym, który był przyczyną sporu z miejscowymi Żydami. Ignacy Dobrosławski zmarł 27 lutego 1839 r. Nagrobek w formie sarkofagu wystawiła żona w 1844 r.

O dawnym układzie przestrzennym cmentarza świadczy usytuowanie grobów. Frontem do dawnego wejścia, w zasadzie tuż przy nim, znajduje się wykonany z piaskowca grób małżonków Bujnych. Tuż obok znajduje się też bardzo interesująco wykonany pomnik Józefy Anieli z Hudzikowskich I voto Fujcikowej, II voto Markiewiczowej, która żyła lat 81, zmarła 28 lutego 1937 r.

W środkowej części cmentarza zachował się grób Gustawa Świeżawskiego, dowódcy oddziału żandarmerii polowej, który zginął 23 czerwca 1863 r. w potyczce z Rosjanami. O postaci tej pisał w swej książce o powstaniu styczniowym w Górach Świętokrzyskich prof. Wiesław Caban. Również inni autorzy, piszący o powstaniu styczniowym, wspominają o tym młodym, bo 25-letnim powstańcu.

Przy głównej alei cmentarza znajduje się pomnik wykonany z piaskowca w zakładzie Piaseckiego w Jędrzejowie, a na nim napis o następującej treści: „Pamięci rodziców moich Macieja i Antoniny z Mrozowskich Lipińskich pochowanych na tutejszym cmentarzu, a na obczyźnie zmarłym. Siostrze Ludwice i braciom Erazmowi, Janowi…”. Wspomniany w tym tekście Maciej Lipiński był burmistrzem Wodzisławia i powstańcem listopadowym, natomiast Jan Lipiński – powstańcem 1863 r., zesłańcem syberyjskim, zmarł na obczyźnie. Napisy znajdują się od strony zachodniej, zgodnie ze wspomnianą dawną osią rozmieszczenia grobów zachód – wschód.

20 kwietnia 1901 r. zmarł, przeżywszy 72 lata, proboszcz sobkowski ks. Antoni Aselski. Jego grób wykonany jest z żeliwa. Jeszcze w latach 70. XX w. stan tego grobu był bardzo zły, obecnie jest zadbany i otoczony opieką przez mieszkańców Sobkowa.

W pobliżu, po drugiej stronie alejki znajdują się pozostałości grobu Jana Rybackiego, zmarłego 19 marca 1902 r. Grób ten również wykonany był z żeliwa. Rybaccy prowadzili w Sobkowie aptekę. J. Rybacki urodzony w Sobkowie był w okresie międzywojennym kierownikiem apteki w Skarżysku-Kamiennej, zginął w Katyniu.

W części środkowej cmentarza zachowany jest niewielki pomnik z piaskowca, na grobie Piotra Dreja, wykonany przez zakład Piaseckiego z Jędrzejowa w 1918 r.

W centrum cmentarza znajduje się symboliczny grób pilota sierżanta Mieczysława Słomy. Urodził się on w Ługańsku, jego ojciec Marcin był znanym i cenionym kowalem, rodzony brat ks. Romana Słomy. Brał udział w kampanii wrześniowej, a następnie przez Rumunię, Jugosławię dostał się do Francji, a stąd od Anglii. Był pilotem dywizjonu bombowego 300. Czterokrotnie odznaczony. Zginął podczas nalotu na Düsseldorf. Na symbolicznym pomniku błędnie podano Hamburg. Jego grób znajduje się na cmentarzu wojskowym na terenie Niemiec. Pisał bardzo interesujący pamiętnik, który przechowuje rodzina. Biogram Mieczysława Słomy opracował spokrewniony z nim absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego Piotr Słoma. Symboliczny grób syna wykonał ojciec Marcin Słoma. Grób ojca znajduje się obok grobu pilota.

Tuż obok, bo jeden grób dalej, pochowany został kierownik szkoły Włodzimierz Lowenhoff, który zginął 8 maja 1951 r. w pobliżu Łukowej rażony piorunem. Kierownika Lowenhoffa bardzo dobrze pamiętają i wspominają starsi mieszkańcy Sobkowa. Walczył z analfabetyzmem, dożywiał wyniszczone wojną dzieci, założył park na rynku w Sobkowie. O jego grobie pamiętają dawni uczniowie. Niedawno zakład kamieniarski Ireneusza Barana z Mokrska wykonał i zamontował granitową płytę na jego grobie. Pozostanie żeliwna tabliczka z imieniem i nazwiskiem i informacją, że zmarły był kierownikiem szkoły w Sobkowie.

Za cmentarzem grzebalnym w odległości 200-300 m znajduje się cmentarz choleryczny. Według informacji pozyskanych od najstarszych mieszkańców Sobkowa, pochowanych tam zostało ok. 50 osób, zmarłych w skutek cholery bądź tyfusu. Jeszcze po II wojnie światowej teren tego cmentarza ogrodzony był żerdziami. Na przełomie lat 50. i 60. posadzono las. Dziś jedynym widocznym śladem jest krzyż metalowy osadzony na kamiennym postumencie.

Stanisław Osowski