4000 km żukiem w szczytnym celu

Grupa sześciu przyjaciół: Bartek, Damian, Krzysiek, Tomek, Grzesiek i Michał postanowili kupić żuka i wyruszyć w legendarnym wyścigu Złombol, który rozpocznie się we wrześniu w Katowicach, a zakończy w Tunezji.

Złombol to charytatywny wyścig, który w tym roku startuje już po raz 10. Tegoroczny wyścig rusza z Katowic, a pierwsza meta jest na Sycylii w San Vito Lo Capo. Z okazji jubileuszu przewidziany jest odcinek specjalny do Tunezji. Celem wyścigu jest zebranie jak największej kwoty pieniędzy, która zostanie wykorzystana w 100 proc. na zakup darów oraz wycieczek dla dzieci z domów dziecka. Uczestnicy udostępniają darczyńcom powierzchnię reklamową na swoich pojazdach. W rajdzie mogą wziąć udział tylko samochody komunistycznej myśli technicznej lub produkcji. Dopuszczone są pojazdy osobowe, ciężarowe, autobusy, motocykle i motorynki. Wyścig rusza 25 września z Katowic.

Jesteście związani z motoryzacją przez pracę czy pasję?
– Wykonujemy różne zawody i są one raczej niezwiązane z motoryzacją. Zakup i remont żuka wynika raczej z zainteresowania motoryzacją, chęcią sprawdzenia się, pomocy dzieciom oraz przeżyciu niezapomnianej przygody. Każdy z nas pamięta czasy, kiedy po ulicach jeździły same maluchy, duże fiaty, polonezy i inne piękne pojazdy tamtych czasów. Jeździła także czarna wołga, którą podobno jeździł diabeł, miło wspominamy tamte czasy.

Skąd pomysł na zakup żuka i startu w Złombolu?
– Nie należymy do osób, które pasjonuje wykupywaniem wycieczek all inclusive w biurach podróży. Wolimy jak coś się dookoła nas dzieje, a jeżeli możemy przeżyć przygodę, jednocześnie pomóc dzieciakom i uratować jedną z ikon polskiej motoryzacji, to jest to dla nas najlepsza opcja spędzenia wakacyjnego czasu. Widok uśmiechniętych dziecięcych buziek będzie najlepszą zapłatą za wysiłek, który wkładamy w remont naszej niebieskiej strzały.

22566

Coraz rzadziej widzi się na ulicach żuki. Skąd wzięliście swojego i jak długo już nad nim pracujecie?
– Żuka uratowaliśmy od złomowania i daliśmy mu drugie życie. Remontujemy go od stycznia, spotykamy się codziennie po pracy i weekendy. Włożyliśmy w niego już dużo czasu i pieniędzy. Remont potrwa jeszcze około miesiąca, ale wiemy już, że zawsze będzie przy nim coś do zrobienia.
Jak trudno jest wyremontować taki pojazd jakim jest żuk?
– Produkcję żuka zakończono w 1998 r., mimo to na rynku ciężko znaleźć niektóre części zamienne, dlatego bazujemy na częściach pozyskanych ze złomowisk. Auto jest prostej konstrukcji, mimo to, nam amatorom, nie jest łatwo przezwyciężyć pewnych patentów myśli technicznej z tamtych czasów.

22608

Oficjalna trasa jest już znana, jak zapatrujecie się na przejazd przez niebezpieczną teraz Afrykę?
– Bierzemy pod uwagę pewne ryzyko, ale na razie nie zaprzątamy sobie głowy myślami, co może się stać. Sytuacja na świecie zmienia się tak szybko, że rzeczywiście nasza podróż może się skończyć na Sycylii, albo obierzemy kierunek do Maroka lub Hiszpanii. Póki co, mamy kontakt z osobami, które podróżowały po Afryce motocyklami i dementują pogłoski, żeby tam było aż tak niebezpiecznie.
Zakładacie sobie plan minimum w klasyfikacji generalnej?
– Dla wszystkich ekip celem nie jest zajęcie pierwszego miejsca, tylko pomoc dzieciom z domów dziecka i przeżycie niezapomnianej przygody jadąc starym PRL-owskim pojazdem na „koniec świata”.

Macie jakąś taktykę na przejazd trasy?
– Prędkość przelotowa żuka jest w granicach 80 km/h. Będziemy więc musieli dziennie spędzić za kółkiem minimum 10 godzin. Jeżeli jednak zdarzy się jakaś awaria, czas ten się wydłuży, a może nawet będziemy musieli jechać całą dobę. Planujemy też poświęcić kilka nocy na przejazdy, aby móc za dnia zwiedzić kilka atrakcji, które znajdują się na trasie naszego przejazdu. Są to między innymi Balaton, Wenecja, wieczny Rzym czy czynny wulkan Wezuwiusz i Etna, a przede wszystkim muzeum Ferrari.

22565

W jaki sposób mogą się do was zgłaszać darczyńcy?

– Darczyńcy mogą się z nami kontaktować pod adresem e-mail: juketeam2016@gmail.com, jak również na naszym facebook`owym profilu: facebook.com/JUKETEAM/. Pieniądze darczyńców w całości trafią na konto fundacji, która przekaże je w postaci darów i organizacji wycieczek dla dzieci z domów dziecka. W zamian za przekazanie pieniędzy darczyńcy mogą liczyć na miejsce reklamowe na naszym żuku przez okres jednego roku. Więcej informacji można uzyskać kontaktując się z nami lub na stronie www.zlombol.pl

Przeglądając naszą stronę, akceptujesz używanie plików cookie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce prywatności

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zamknij